System jest dobry, ale pod warunkiem, że nie powiela się błędów popełnianych przez tysiące marzycieli o szybkiej kasie. Czyli:
1. stawkowanie X 2 (czemu nie 1.7, albo 2.25 tylko właśnie 2?)
2. Pogoń za drużyną, która ma swoją czarną serię.
3. Wiedza oparta o poradniki znalezione w internecie, które, nie będę się wahał użyć tego sformułowania, wciskają młodym i naiwnym głupoty. Jedną z nich jest stawkowanie X2, które jest zabójcze i całkowicie niepotrzebne. Ktoś kiedyś po prostu wymyślił taki model gry, a kolejni bezmyślnie powielają.
Nasz bohater, który twierdzi uparcie, że zespół nie MA PRAWA przekroczyć poziomu najpierw ósmego, teraz piętnastego, jest idealnym przykładem jak to działa. Oczywiście nie ma świadomości, że 15 poziom to koszt 65 534,00 zł,, słownie, aby wykluczyć pomyłkę - sześćdziesiąt pięć tysięcy pięćset trzydzieści cztery zł, czyli kwota dla niego abstrakcyjna. Ale nasz bohater nie zadał sobie nawet trudu sprawdzić, ile kosztuje 15 poziomów progresji, woli skoncentrować się na grze - a pisać można sobie wszystko, wszak forum internetowe przyjmie wszystko.
Według mnie wszystkie poradniki pisane przez amatorów robią dużą krzywdę, ponieważ jeden z drugim po przeczytaniu dochodzi do wniosku, że pieniądze leżą i wystarczy je tylko podnieść. I że zespół musi, ale to MUSI zremisować. Nie zada sobie jeden z drugim trudu, aby odpowiedzieć sobie na pytanie: a kto go zmusi? Nie zaopatrzy się w statystyki, aby poznać podstawy, bez których nie sposób zaczynać gry.
Bedzie dobrze, musi być dobrze - powtarza sobie i zapałem odstawia. Stawka razy dwa, bo tak było napisane. Albo i trzy - bo takie również widziałem. Opamiętanie przychodzi zbyt późno, gdy nie ma już czego zbierać. Dopiero wówczas niektórzy zaczynają zastanawiać się, z jakim warsztatem podeszli do problemu progresji. Że całą ich wiedza to kilka poradników czy też abonament w serwisie z typami. Którego właściciel, Wróbel czy inny Dzięcioł, ma od lat zdrowy minus, ale to nie przeszkadza mu przekręcać kolejnych naiwnych. Ufnych w siłę progresji i łatwość wygranych.
Nasz bohater, który usilnie odgania od siebie jakiekolwiek głosy rozsądku, najprawdopodobniej będzie musiał wziąć lekcje życia i dopiero bankrucik uświadom mu, że nie ma pewniaków.
Przykład? Służę:
Creteil, w ciągu 5 lat najdłuższa seria to 7. Pewniak? Ze świecą szukać większego. 58% remisów w sezonie - można czy raczej niemozliwe?Ależ można. Creteil tego dokonał. No to nad czym się zastanawiać, fru go do progresji i dawaj zarabiać kasiorkę na nim. Przecież on, mający takie statystyki, MUSI ZREMISOWAĆ w przeciągu 8 poziomów.
A co na to Creteil? A on spokojnie zanotował 10 mecz bez remisu w tym sezonie i m w głębokim poważaniu wszystkich, którzy mówią, że on coś musi.
Nasz bohater (sorry chłopie, że się znęcam, ale może tak dotrę do Ciebie) o tym nie wie, no bo skąd? Gdyby poważnie podszedł do tematu, to użyłby wyszukiwarki i trafiłby na poważniejsze informacje o systemie niż takie, że stawkuje się razy dwa. Gdyby posłuchał Jazzmana, który jest statystykiem. wiedziałby, że staty są przeciwko niemu. Gdyby posłuchał Dukata, który o bukmacherce wie prawie wszystko, wiedziałby, że zespół NIE MUSI remisować, bo tak wynika z jego historii.
A przede wszystkim, gdyby chciał się czegoś nauczyć, to trafiłby na progresowych wyjadacz, którzy na pewno podpowiedzieliby mu to i owo. Ale skoro on woli opierać się na przekonaniu, że jest nieomylny...setki i tysiące tak zaczynało, wszyscy kończyli identycznie. Seria i po nieomylnym ufnym progresowiczu. Który choć bardzo chciał mieć 15 poziomów, to dopiero na szóstym dowiedział się, ile to kosztuje. I ze o jedno zero, a dla wielu i o dwa, kosztuje to więcej, niż wynosi jego budżet gimnazjalisty (wieku dowodzi poziom wpisu poniżej)
Tym przydługim wpisem kończę temat i zostawiam naszego bohatera z jego ambicjami i planami. Jeśli coś z tego wyniósł, będę miał dobry uczynek, że uratowałem człowieka. I w miarę możliwości pomogę, podając na drodze prywatnej linki do rzetelnej wiedzy o progresji. Jemu czy też innym, którzy chcą się trochę poduczyć przed postawieniem pierwszego zakładu.
Jeśli zaś ufny w swoją omnipotencję będzie wmawiał społeczeństwu, że ma patent na remisy, a Creteil to wymysł, który nie pokazuje istoty problemu, wówczas bez żalu będę patrzył, jak tonie w odmętach swojego zadufania.
K O N I E C
Żal mi Cie podjarałeś się..? Chciałem tylko zaznaczyć, że trzeba mieć dużo kasy, żeby grać progresją. Idź się piwa napij z kolegami i nie siędź cały dzień przy kompie bo Ci to nie służy
