Dzisiaj kolejne mecze brazylijskich rozgrywek stanowych. Niektórym z nich trochę się przyjrzałem:
Campeonato Gaucho
Znowu nie warto ruszać
Interu. Ponownie wystawiają drugą drużynę, która kilka dni temu przegrała ze słabiutkim Cruzeiro... Dzisiaj grają z Porto Alegre RS i kurs na ich zwycięstwo (1.28) jest zupełnie nieopłacalny. Wystarczy zobaczyć na przewidywany skład:
Muriel; Daniel, Rodrigo Moledo, Ronaldo Alves e Massari; Juliano, Elton, Ricardo Goulart, Wagner Líbano e Marquinhos; Guto.
Dzisiaj też druga próba
Gremio, które w sobotę nas tak zawiodło. Kurs na zwycięstwo z Ypirangą (1.90) wydaje się być wysoki, ale spowodowane jest to ich ostatnim beznadziejnym meczem i składem, w jakim mają dzisiaj wystąpić:
Marcelo Grohe; Mário Fernandes, Vilson, Neuton e Bruno Collaço; Adílson, Mateus Magro, Roberson e Pessalli; Diego Clementino e Júnior Viçosa. Jak widać sporo rezerwowych zawodników, szczególnie w ofensywie. Wątpię, żeby zawalili dwa mecze pod rząd z takimi rywalami, ale trzeba też pamiętać, że za tydzień zaczynają się kwalifikacje do
Copa Libertadores i to na pewno jest teraz ich głównym celem. Kurs kusi, ale pamiętając ich ostatni mecz, nie umiem im zaufać.
Campeonato Carioca
Długo zastanawiałem się nad
Flamengo. Dla nich rozgrywki stanowe powinny być ważniejsze, bo po ostatnim zawalonym sezonie ligowym, muszą coś udowodnić. Jeszcze niedawno byli mistrzami kraju, a dwa miesiące temu prawie do ostatnich kolejek musieli bronić się przed spadkiem do
Serie B. W tamtym roku w stanowych wygrywali mecz za meczem. Teraz niestety ciężko będzie to powtórzyć. Rok temu popisywał się tutaj atak Vagner Love-Adriano, a teraz? Największym wzmocnieniem i gwiazdą zespołu jest Ronaldinho, tylko obawiam się, że jeden zawodnik nie będzie wygrywał wszystkich spotkań. Dzisiaj mecz z Volta Redonda. Powinni wygrać, ale kurs słaby i ten typ odpuściłem. Tym bardziej, że Flamengo zagra jeszcze bez Ronaldinho. Przewidywany skład Flamengo na ten mecz:
Felipe; Leonardo Moura, Welinton, David e Egídio; Fernando, Willians, Fierro e Renato; Vander e Deivid.
Najbardziej w oczy rzucił mi się jutrzejszy mecz
Fluminense. Piłkarze Bangu, odkąd są w rozgrywkach Carioca, nie mają szczęścia do Flu. Dwa lata temu Fluminense ograło ich 3:1, a rok temu 3:0. Tym razem zapowiada się podobny wynik. W końcu Fluminense to akutalny mistrz Brazylii i ich skład wydaje się być wyjątkowo mocny. Skład Flu na to spotkanie:
Ricardo Berna, Mariano, Gum, Leandro Euzébio e Julio Cesar; Valencia, Diguinho, Souza, Tartá e Deco; Fred. Nie jest to ich najmocniejsze ustawienie, ale odrazu widać klasę zmienników. W ataku kontuzjowanego Emersona zastępuje młodziutki Tarta, w pomocy brakuje Conci, ale z Gremio sprowadzono Souze! W bramcę Ricardo Berna, bo Diego Cavalieri nie może jeszce grać (niedoszły jakieś papiery). Według mnie ciężko będzie ich zatrzymać najlepszym drużynom z Rio de Janeiro, a co dopiero przeciętnym zawodnikom Bangu. Nie wiem jeszcze gdzie zostanie rozegrany mecz. Globo i oficjalna strona Fluminense podaje, że będą grać na neutralnym terenie - Engenhao (co byłoby dodatkowym atutem Flu, które rozgrywa tam swoje domowe mecze w czasie trwania remontu Maracany). Problem w tym, że 2,5 godziny wcześniej na tym stadionie ma być rozgrywany mecz Botafogo i chyba nie jest to realne.
Bangu - Fluminense: Flu -1 (AH) (1.775 Bet365) zwrot 0:1