Dzisiejsze spotkanie Vancouver zapowiada się bardzo ciekawie ponieważ gospodarze grają z nożem na gardle, a co gorsze ich lodowisko w konfrontacji z Chicago wcale im nie pomaga, wystarczy wspomnieć niedawne porażki 2:5 i 4:7, co więcej oba te spotkania były popisami jednego z zawodników Blackhawks ponieważ w pierwszym meczu w Vancouver hat trickiem popisał się Dustin Byfuglien, a kilka dni później jego wyczyn powtórzył Jonathan Toews. Myślę że niewiele osób spodziewało się tak nagłego zwrotu akcji jakim było zwyciestwo Canucks na wyjeździe 1:4. Był to przede wszystkim popis Luongo który obronił 29 strzałów i w dużej mierze przyczynił się do cennego zwycięstwa. Dziś paradoksalnie Orki muszą przełamać się na własnym lodowisku i doprowadzić serię do stanu 3:3. Zadanie na pewno niełatwe lecz trzeba mieć nadzieję że Roberto dał znak swoim kolegom iż mogą na niego liczyć, a o strzelanie bramek jak widać nie ma się co martwić. Dlatego na dziś proponuję typ Vancouver 60' ponieważ jak do tej pory żadne spotkanie nie zahaczyło choćby w małej mierze o remis po 60 minutach, stąd też wydaje mi się że jeśli to Orki będą zwycięzcami, spotkanie rozstrzygnie się w regulaminowym czasie gry.
Nie mozna zapomniec ze z gry z powodu kontuzji po ostatnim zwyciestwie wylecial Sami Salo czyli pierwsza czworka zostala oslabiona w defensywie. Zastapiony ma byc przez doswiadczonego juz 31 Kanadyjczyka Lawrence Nycholata ktory o tyle co znalazlem ostatni mecz zagral w Marcu w barwach Sharkow.
