duo
Użytkownik
- Dołączył
- Lipiec 2, 2011
- Posty
- 485
- Reaction score
- 0
- Punkty
- 0
Oczywiście ja stawiam na Liverpool bo po takich kursach po prostu trzeba bo Liverpool jest po prostu lepszy chociaż nie wskazuję na to tabela, ale wiadomo lepiej napisać że Liverpool jest średniakiem ligi nie patrząc na to że parę lat temu wygrał LM i obecnie jest w budowie, a trenerów w ostatnich 4 latach było aż 4.
Oczywiście pomijam to, że twoja analiza jest poprostu żałosna (bo śmieszne to już nie jest). Pierwszy tekst Liverpool jest poprostu lepszy. No tu masz mistrza. Podaj jeden argument za tym, no bo z jakiegoś powodu tak twierdzić musisz. Liverpool JEST ŚREDNIAKIEM LIGI już od kilku lat nie łapie się do LM, a i o LE coraz ciężej. Patrząc na to co było parę lat temu to Benfica jest drużyną z absolutnego europejskiego topu, skoro tak to oceniasz to życzę powodzenia w bukmacherce
MU ma bardzo słabą obronę i mimo że jest pierwszy to ma więcej straconych goli niż Liverpool który jest ósmy, mają nawet osiem goli więcej straconych niż dziesiąte Stoke, to chyba dobitnie pokazuję że obrona MU jest dziurawa.
To się chyba nazywa manipulacja albo jakoś tak. Przypomnę funkcję tego forum. Piszesz analizę, aby pomóc wybrać typ innym użytkownikom, a ty tu zapomniałeś o jednej istotnej rzeczy, to ja rozwinę tę myśl. MU prawda jedną ze słabszych defensyw w tym sezonie (28 straconych goli), ale porównywanie tego akurat do Stoke, które do czasu meczu z Chelsea miało (poza The Blues i City), najlepszą defensywę w lidze, nie jest zbyt miarodajne. Porównaj defensywy DRUŻYN GRAJĄCYCH W DANYM MECZU, a tu Liverpool ma 26 goli straconych czyli tylko jedyne 2 gole mniej.
Rafael gra tylko przez to że kontuzjowany jest Jones który może i wróci na ten mecz ale w formie to on raczej nie będzie i pewnie w ogóle nie zagra
Jedna z najjaśniejszych postaci United, najlepszy w linii obrony, ale tak wróci Jones to Rafael idzie na ławkę... Kompromitujesz się człowieku.
Co do ataku to wiadomo że każdy kibic MU powie że atak jego zespołu jest lepszy
Obiektywizm bije od ciebie na kilometr. Te dwa gole różnicy w defensywie na korzyść Liverpoolu to oczywiście oznacza, że MU defensywę ma tragiczną, a z obroną Liverpoolu wszystko w porządku. Ale już 20 słownie DWADZIEŚCIA goli więcej strzelonych już nic nie znaczy, oczywiście ofensywy obu drużyn są na podobnym poziomie. Brak słów...
Jeśli chodzi o bramkę to De Gea jest dobry ale nic poza tym, Reina oczywiście jakiś czas temu grał koszmarnie ale od kilku meczach gra naprawdę dobrze i widać że kilka meczy na ławie mu pomogło.
Tu w zasadzie nic złego nie napisałeś, ale tak na przyszłość radzę pamiętać, że De Gea ma 22 lata, a już jest bardzo dobrym bramkarzem, któremu brakuje doświadczenia zwłaszcza w Premier League, ale jak ma dzień to pokazuję, że może być nawet najlepszy na świecie. Reina natomiast lat 30 z niego już nic więcej nie będzie, na dziś są to bramkarze na porównywalnym poziomie.
Kolejnym argumentem jest to że Liverpool na takie meczę zawszę potrafi się spiąć i zagrać na 100%.
Natomiast Manchester zagra sobie na 30%, napewno się specjalnie spinać nie będzie, przecież to dla nich wciąż tylko najważniejsze derby (Ferguson nie raz mówił, że bardziej ceni zwycięstwo w tych derbach niż z MC).
kiedy w zespole grają Gerrard, Agger czy Skrtel którzy już dawno mogliby odejść za kasą do jakiegoś City czy Chelsea ale tego nie zrobili bo dla nich nie jest najważniejsza kasa.
Giggs, Scholes, Ferdinand, że tylko ich wymienię. Co do przywiązania do barw klubowych to mało w jakim klubie jest takie jak wśród graczy United, ale oczywiście Liverpool we wszystkim jest lepszy.
Nikt mi również nie powie że Liverpool gra słabo, ostatni mecz z Sunderlandem wygrany 3:0, Liverpool w tym meczu zanotował 18 strzałów na bramkę, 67% posiadanie piłki i miał 9 rożnych co pokazuję że nie był to przypadek.
Ostatni mecz to był ze słabiutkim Mansfield wygrany 2-1. A co do Premier League, to może i Liverpool nie gra słabo, ale to co obecnie prezentuje to chyba się nazywa gra w kratkę. Ostatnio 3-0 z Sunderlandem i QPR, ale wcześniej 3-1 w plecy ze Stoke, przedtem znów wygrana 4-0 z Fulham, a wcześniej 1-3 z Aston Villą. Daj komuś, kto naprawdę wchodzi tu po dobrą poradę PEŁEN OBRAZ SYTUACJI
w każdym przegranym meczu było to tylko jedną bramką, gdzie często również sędziowie pomagali, ale to przecież MU więc nie ma się co dziwić.
I na koniec napinka kibica Liverpoolku. Kiedyś gdzieś była tabela za zeszły sezon, gdzie zostały wyeliminowane błędy sędziowskie. I co? Manchester byłby mistrzem.
Także odradzam słuchania tego pana, sam typu na zwycięstwo nie daję, bo derby rządzą się swoimi prawami, choć raczej United powinno wygrać. Od siebie mogę zaproponować:
Over 2.5 @1.63
Jedna i druga drużyna nie za dobra obrona, samo United strzela średnio blisko 3 gole na mecz, także powinno wejść.
