Dosyć ciekawe mówienie, że to ostatnia szansa Realu na zdobycie czegokolwiek w tym sezonie i dlatego muszą się spiąć. A czy to przypadkiem nie może zadziałać w drugą stronę? Stres i oczy całego świata zwrócone na zespół, który przez lata był/jest potęgą, a nagle przez następne pół roku jedyne o co będzie walczył to 3 miejsce w lidze? Nie uważam, że ta "ostatnia szansa" doda Realowi energii, a raczej przeciwnie, może ich sprowadzić do pionu.
Przeczytałem, że śmieszne jest obstawianie przez fanów realu twardego ich wygrania(skrót myślowy, jak coś źle zrozumiałem to sorry). Sam jest ich wieloletnim fanem, ale nie upatruję w tym dwumeczu ich jako faworytów. Owszem, mają na to papiery i mogą pokazać, że cała ta sytuacja w La Lidze to jakieś nieporozumienie,a oni dalej są w szczytowej formie, ale szczerze, nie wierzyłbym w to. Tak długo jak Benzema marnuje wyłożone na tacy setki, tak długo jak usilnie próbuje grać na Ronaldo zamiast po prostu strzelić w światło bramki, nie widzę tutaj opcji na pogrom Paryżan. Modrić, Kross w pomocy? Jeżeli o tego pierwszego jeszcze jakkolwiek można się nie martwić, to ten drugi gra taką padakę od początku sezonu, że aż szkoda patrzeć. Masa zmarnowanych podań, kopanie na siłę, na ślepo czy po prostu proste straty piłek w środku pola. Marcelo może i wraca do formy, ale to wciąż nie jest ten sam Brazylijczyk, który ciągnął grę całego Realu po boku boiska by w pewnym momencie wrzucić idealną centrę, która skutkowała bramką. Brak Carvajala? Nacho jest jego godnym następcą, więc o to bym się najmniej martwił. Ale spośród tego wszystkiego, problemem Realu nie jest słaba forma czy stres. Problemem Realu stało się to, co przez lata było ich domeną - stanowcza ofensywa. Zespół, który niekiedy zostawia samego Varane'a na swojej części połowy jest odkryty na każdą możliwą kontrę. Real nie tracił goli, bo był gorszy. Real tracił gole z kontr, bo po prostu brakowało zawodników mogących kogokolwiek pokryć. A w momencie, w którym naprzeciwko staje dwóch bardzo szybkich i dobrych zawodników(Neymar, Mbappe) oraz niezawodny Cavani, to może być po prostu krucho.
Warto pamiętać, że Zidane ma też z tyłu swojej głowy, że jak odpadnie w tym dwumeczu, to wyleci z ławki trenerskiej. Czy uda mu się poustawiać ten zespół? Oczywiście, że nie, bo tu nie ma co ustawiać. Real i tak zagra swoje, grając w 9 na połowie boiska PSG i jedyne co może ich tutaj uratować, to skuteczność. Tyły PSG nie są najwyższych lotów, więc jeżeli uda się to wykorzystać jeszcze w pierwszej połowie, to powiedzmy sobie szczerze - PSG się sypnie. Nie sądzę, by działało to w drugą stronę. Real przed własną publicznością nie będzie chciał się zbłaźnić, co poskutkuje jednak jeszcze większym otwarciem się, wiec nie zdziwi mnie pozostawienie samego Navasa na swojej połowie.
Obstawianie 1x2 jest za ciężkie na ten mecz. Jednakże skłaniałbym się bardziej ku Realowi u siebie, ale jeżeli będzie to wynik typu 1:0/2:1 czy nawet remis, to uważam, że można śmiało wchodzić w awans Paryżan. Real po prostu nie potrafi się bronić, zawsze pójdzie na wymianę ognia, lecz nie zawsze się to dobrze dla nich skończy. Mam nadzieję, że jednak się myle i Królewscy wyjdą z dwumeczu zwycięsko, ale o tym tak jak już wspominałem, warto dyskutować dopiero PO dzisiejszym meczu. Osobiście będę pobierał typy na karnego oraz na:
Real -1,5 rzutu rożnego po 1,7
Over 11,5 rzutów różnych po 2,05
Oraz
Real strzeli w obu połowach po 2,35
Wszystkie kursy są brane z
STS.