>>> Odbierz prawdziwy ZAKŁAD BEZ RYZYKA! <<<<

16.Grand Prix Korei (14-16.10.2011.)

Status
Zamknięty.
J 3,9K

jacques

Forum VIP
Dołączył
Czerwiec 17, 2006
Posty
3399
Reaction score
0
Punkty
0
Najszybsze okrążenie: Sebastian Vettel (Red Bull RB7) - 1:39,605 na 55 okr.
 
baqu 625

baqu

Forum VIP
Dołączył
Październik 18, 2006
Posty
3294
Reaction score
0
Punkty
0
Miasto
Mindfields?
Vettel wygrał, choć nie musiał. Red Bull mistrzem



Sebastian Vettel wygrał Grand Prix Korei i powiększył swoją gigantyczną przewagę nad pozostałymi kierowcami w stawce. Mistrz świata rozpoczął wyścig z drugiego miejsca, ale bardzo szybko wyprzedził zdobywcę pole position, Lewisa Hamiltona i nie oddał prowadzenia do samego końca. To jego dziesiąte zwycięstwo w tym sezonie.

Hamilton stracił pierwsze miejsce tuż po rozpoczęciu wyścigu i nawet przez chwilę nie zbliżył się do Vettela. Kierowca Red Bulla stopniowo budował przewagę. Później zniwelował ją samochód bezpieczeństwa, ale Vettel znów bez problemów odjechał reszcie stawki i zakończył wyścig z ponad 12-sekundową przewagą nad drugim Hamiltonem.

Dobrze spisał się też drugi kierowca Red Bulla, Mark Webber, który zajął trzecie miejsce. Dzięki temu Red Bull przypieczętował swoją przewagę nad pozostałymi konstruktorami i zdobył mistrzostwo świata.

Dopiero piąty był Fernando Alonso, który wciąż stara się o wicemistrzostwo świata. Coraz bliżej tego tytułu jest Jenson Button, który uplasował się na czwartej pozycji.

Nienajlepiej Grand Prix Korei będą wspominać kierowcy Lotus Renault. Nie pojawił się zapowiadany deszcz, na którym opierała się taktyka zespołu. W związku z tym bardzo przeciętnie spisał się Bruno Senna, a jeszcze gorzej pojechał Witalij Pietrow, który rozbił bolid swój i Michaela Schumachera.

Do końca sezonu Formuły 1 pozostały trzy wyścigi - GP Indii, Abu Zabi i Brazylii.


 
wojcirej 2K

wojcirej

Użytkownik
Dołączył
Lipiec 12, 2011
Posty
989
Reaction score
0
Punkty
0
Miasto
Okreg Trzech Stanów
Hamilton nie wygrał, bo im więcej tracił paliwa, tym więcej też tracił docisku na przodzie, jak donosił szef, Martin Withmarsh. Ewidentnie przekombinowali coś z balansem. ;)
 
Status
Zamknięty.