Bez przesady, to że póki co tracili 'ledwie' 2 bramki w każdym meczu wyjazdowym to tylko sucha statystyka. Na Camp Nou gra się bardzo ciężko, a powoli do dobrej dyspozycji wraca Villa. Barcelona strzelała więcej na wyjazdach, bo takich mieli rywali. Rayo i Depor słabe w obronie to dostali 'piątkę', u siebie defensywnie ustawione Valencia i Granada. Z Realem to też nie wstyd strzelić 'tylko' 2 gole. Na dodatek w zespole gości zabraknie Cabrala - według mnie najlepszego obrońcę drużyny. Myślę, że '
trójka' to minimum w tym meczu.
btw. Messi został ojcem, więc pewnie będzie chciał zadedykować świetny występ dla swojego syna (Thiago), a koledzy powinni mu pomóc. Dla Mourinho mecz z Saragossą będzie to setny oficjalny mecz pod jego wodzą. Piłkarze powinni dać mu świetny prezent i wygrać wysoko.
Mecz Valencii z Atletico to prawdziwy hicior sobotniego dnia. Trochę już opisał Ramzesa, więc nie będę się zbytnio rozpisywał. Ciekawi mnie jak zagra Pellegrino. Chyba nie defensywnie jak z Realem, czy Barcą. U siebie im nie przystoi, tym bardziej że brakuje im punktów. Ja właśnie czuję, że nie będzie zbyt wielu bramek. Simeone może zagrać bardziej asekuracyjnie jak z Espanyolem, czy Sociedad. Remis na takim terenie im starcza, przecież ich celem jest
LM, a wywiezienie choćby punktu będzie bardzo dobrym osiągnięciem, bo to właśnie z nimi teoretycznie mieli się bić o to miejsce. Atletico omijają kontuzje i przystąpią do tego meczu w pełnym składzie. Valencia bez Mathieu, Canalesa i Piattiego. Mam podobne zdanie do Ramzesa, ale postawiłbym DNB, bo wszystko przemawia za Atletico. Nawet skład w Pucharze Króla. Simeone więcej oszczędzał swoich najlepszych graczy, aniżeli Pellegrino. Valencia to jednak Valencia i zawsze może wybuchnąć formą, niemniej ostatnio gdy grali z jakimś silniejszym rywalem to formą nie grzeszyli, a wygrane u siebie z Athletic, Celtą i Saragossą mnie nie przekonują.
@ Atletico DNB [4/10] - 1.95 bwin
@ Atletico czyste konto [1/10] - 3.60 no risk, no fun [tylko drobne] bwin
Do tego można śmiało grać do jakiegoś dubla na Malagę, która bez problemu powinna sobie poradzić z Rayo. Rayo już nawet stracili to co było ich mocną stroną, czyli skuteczność, ale można było się tego spodziewać, że długo nie będą w środku tabeli. Ich cel to utrzymanie i tego muszą się trzymać. Urwanie punktów Maladze na ich stadionie przez Rayo graniczy z cudem. Na dodatek zabraknie Amata, więc znowu obrona będzie bardzo dziurawa. Pellegrini dał odpocząć największym gwiazdom w Pucharze Króla, stąd taki niepewny wynik (przyp. 3-4) z trzecioligowcem. Rayo też się trochę oszczędzali, a przegrali z Las Palmas 1:0, co nie jest najgorszym wynikiem, skoro przez większość meczu grali w 10, a rewanż mają u siebie. Zespół z Andaluzji jest w tej chwili na podium i strata punktów z takim rywalem u siebie to będzie katastrofa, tym bardziej że zbliża się Real Madryt i pewnie niedługo ich zepchnie na 4 lokatę. Stracili punkty z Espanyolem, wcześniej stracili już z Atletico i Athletic Bilbao. Wyjazdy im nie służą, ok, więc niech zdobywają co mogą u siebie. Typ na Malagę oczywisty, a do tego wobec słabej skuteczności Rayo, można się pokusić o czyste konto Malagi. W końcu mają defensywę, która traci najmniej bramek w lidze. Dotąd 5 goli wpuścił bramkarz gospodarzy, z tego 2 z Atletico,
@Malaga over 1.5 [8.5/10] - 1.44 (win Malagi = over 1.5 gola, tylko po lepszym kursie [1.36 na bwin]. 2 gole to minimum)
@Malaga czyste konto [2/10] - 2.05