Wisła Płock – Lechia Gdańsk
Typ:
Lechia Gdańsk wygra co najmniej 1 połowę 
Kurs: 2.00 (
fortuna)
W Lechii Gdańsk nadal bez Sławomira Peszki, nikt poza nim nie pauzuje. Kuciak i Fila muszą uważać na żółtą kartkę, ponieważ już mają 3 żółtka na swoim koncie. Lechia wraca z Krakowa gdzie po karnych wygrała mecz. Ogólnie cały mecz należał dla nich, mając w pamięci ostatnio porażkę z Wisłą 5:2 zaprezentowali się szczególnie dobrze. Oszczędzając Paixao, Mladenović oraz chyba najlepszego swojego gracza – Haraslima, pokazali charakter i przed meczem w Płocku mają za pewne dobre nastroje. Niestety wróćmy do meczu ligowego z Zagłębiem. Nie można stracić tak wysokiego prowadzenia od stanu 3:0 do stanu 3:3. Uważam to za przypadek, ponieważ zabrakło (nie wiem) motywacji, piłkarze za szybko wrócili na luz?. Znając trenera Stokowca i jego psychologów pewnie piłkarze już są po analizie spotkania i przed meczem z Wisłą są dla mnie faworytem.
Wisła Płock ma ciężkie chwile, każdy z dołu zaczął łapać punkty a Oni z przeciwnikiem swojego pokroju (punktowym) dostaje 3:1. Trzeba pochwalić i zganić kilku piłkarzy. Swój drugi mecz rozegrał 17-letni Marcel Zapytowski i niestety nie był to udany debiut. Spore błędy szczególnie przy 1 bramce no i moim zdaniem przy 3 dały Cracovii 3 punkty. Ale nie tylko on zawalił bo cała formacja defensywna jest strasznie pod formą. Pochwalić należy Karola Angielskiego, który wszedł i zrobił swoje, zdobył bramkę jednak to okazało się za mało. Dodatkowo ostatnio w wygranym meczu Pucharu Polski również wpisał się na listę strzelców. Strzelam, że on wystąpi w takiej dyspozycji albo za Ricardinho lub razem z nim w formacji ataku. Wszyscy pamiętamy jak Wisła Płock rok temu skrzydłowymi stała: Michalak, Varela, Łukowski, Merba. Teraz albo jedni odeszli, drudzy grają słabo, a trzeci są kontuzjowani. „Góra” w Płocku powoli traci cierpliwość, gdyż pozycja trenera Dźwigały jest mocno nadszarpnięta. Moim zdaniem przy porażce z Lechią dostaniemy komunikat o zwolnieniu trenera Dźwigały – tylko kto po nim?!.
Legia Warszawa – Arka Gdynia
Typ:
Legia Warszawa 
Kurs: 1.63 (
fortuna)
Ostatnia przerwa reprezentacyjna została mocno i solidnie przepracowana przez zawodników Legii Warszawa. Biegają więcej od rywali z piłką i bez piłki, w sprincie i w wolnym biegu. Wreszcie Cafu pokazuje to co kibice chcieliby widzieć od początku meczu. Naprawdę, po meczu z Lechem dla mnie osobiście wyjazd do Legnicy był sprawdzianem, sądziłem że Miedź to idealny rywal czy to 1 dobry mecz zostanie potwierdzony kolejnym. Cóż, wynik na wyjeździe 4:1 robi różnicę. Za bardzo nie mam o czym pisać, piłkarze wreszcie po treningach mogą walczyć, biegać i grać swoją piłkę. Jędrzejczyk został z boku obrony przestawiony na środek defensywy i widać że to się opłaciło.
Ostatnio na jednym z kanałów na YouTube była jednogodzinna rozmowa z trenerem Arki. Bardzo polubiłem trenera Zbigniewa Smółkę, widać że chłop ma smykałkę, lubi swoją prace i może realizować własne marzenia. Tylko, że marzeniami nie wygrywa się meczu. Wygrywa się ciężką pracą, analizą przeciwnika oraz swoimi indywidualnymi atrybutami. Odpowiedzmy sobie na pytanie czy Arka zagrała dobry mecz z Lechem. W moim odczuciu nie zagrała. Strzały 7-16 (3-5 celnych na korzyść Lecha). Rzuty rożne 6-12 na korzyść Lecha. Ten mecz nie miał faworyta, bo Lech w dołku pokazał, że nawet w Pucharze Polski potrafi nie wygrać łatwo meczu i odpoczywać przed kolejnym. Musi się męczyć w dogrywce fizycznie i psychicznie. W Arce warto pochwalić Janotę i Zaradie. Ten pierwszy gra bardzo efektowanie i fajnie dla oka, Luka po bezbarwnym początku, późniejszym odsunięciu od pierwszej 18-tki, wszedł i gra dobrze, żeby nie powiedzieć bardzo dobrze. Być może gdyby Arka grała z Legią sprzed przerwy reprezentacyjnej to może widziałbym, że zrobią niespodziankę. Jednak nie jestem przekonany, więc zwycięstwo Legii jest dla mnie najbliższe. Spójrzcie na bilans wyjazdowy Arki, 1-2-2 bilans bramkowy 4-4. Słabo.